Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółty. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 maja 2017

Konkurs - Polska


W końcu, po długim czasie mogę wam pokazać konkursowy naszyjnik :)
Dziś został opublikowany album z pracami, więc według regulaminu nie muszę dłużej trzymać go w szufladzie. 

Praca została wykonana jako moja interpretacja inspiracji którą była Polska.
Pomyślałam, że całkiem fajnie będzie zrobić coś nawiązującego do wzorów łowickich. 

I w ten sposób powstał naszyjnik który chcę wam zaprezentować :)
Bardzo duży, bardzo kolorowy, bardzo folkowy, osobiście też bardzo mi się podoba :) 

Trzymajcie kciuki, konkurencja jak zwylke na najwyższym poziomie :)

A teraz już nie będę zanudzać. Oglądajcie owoc moich siedemdziesięciu godzin :) Wszelkie komentarze jak najbardziej mile widziane.

Materiały:  jadeity, koraliki toho, koraliki round beads, sznurki sutasz, filc

Jeśli ktoś chciałby pomóc można oddać głos klikając ten link. Z góry dziękuję za wszystkie głosy. No i trzymajcie kciuki. 








niedziela, 26 lutego 2017

Okruszki, czyli wisiorki w wydaniu mini.


Ahoj! Witam na statku :)

Mam dziś dla was kilka wisiorków w wersji mini, a raczej wersjo eko. Jak wspominałam w ubiegłym poście, dostałam zlecenie na uszycie trzech wisiorków w wersji ekonomicznej, znaczy się tanie mają być i tyle ;) Oczywiście z trzech zrobiło się siedem... a na kolejne sześć już mam przygotowane materiały. A co! Niech sobie klientka wybiera ;)

Nie będę marnować waszego czasu, zapraszam do oglądania. 
Marcinowi dziękuję za zdjęcia. 
Zaktualizowałam aukcję z dwóch ostatnich postów, jeśli coś jest dostępne pod zdjęciami wklejam link. Dzisiejsze wisiorki wystawiłam tylko dwa, jeśli ktoś byłby zainteresowany którymś innym proszę pisać :)

1. Słoneczko. Żółto - pomarańczowy minimalistyczny wisiorek z odrobiną asymetrii :) Kamień w centrum to jadeit, dodatkowo używałam koralików Toho, Fire Polish oraz Round Beads. 4,4 x 2,7cm 





2. Tęcza numer 4.  Dla zakochanych w kolorze, mimo niewielkich rozmiarów na pewno przyciągnie wzrok. W centrum szklany kryształek fasetowany dodatkowo koraliki Fire Polish. 4 x 2,2cm





3. Groszek z kremem ;). Zbliżamy się do tegorocznej kolorystyki na sezon wiosna/lato. W centrum howlit, dodatkowo koraliki Toho Hex oraz szklane kropelki. 5 x 3,2cm.





4. Niebieski. Najprostszy z możliwych wzorów, ale ma swój urok. W centrum jadeit, dodatkowo użyłam koralików Toho oraz Fire Polish wykończony kropelką z masy perłowej. 7,6 x 3,2cm





5. Niebiesko - zielony. Dość ciężka kolorystyka, aczkolwiek bardzo wpadła  mi w oko. W centrum chryzokola, dodatkowo użyłam koralików Togo oraz howlitowych kuleczek. 6 x 3,8 cm (długość z krawatką)




Dostępny tutaj

6. Brązowo - bordowy.  Kontrast aż bije po oczach, mimo wszystko według mnie miły dla oka zestaw. Wzór również bardzo prosty. W centrum akrylowy kaboszon koraliki Toho. 5,6 x 3.2cm 





7. Srebrny. Mój gwóźdź programu ;) Nie sądziłam, że wyjdzie tak fajnie. Niesymetryczny i generalnie nietypowy. Wystawiam na Etsy, ale jeśli szybko nie zniknie... sama go przygarnę ;) (wiem, wiem robię się pazerna ostatnio). W centrum mamy larvikit, uszyty w całości ze sznurka metalizowanego, ozdobiony koralikami Toho.  4,5 x 2,5 cm






Dostępny tutaj.

niedziela, 23 października 2016

Czerń i żółć połączona z warsztatami ;)

Znów po dłuższej przerwie witam wszystkich razem i każdego z osobna. 
Ostatnio wiele się działo, dlatego moje tempo stało się żałośnie powolne, z góry za to przepraszam ;) Postaram się poprawić.

Nareszcie ukończony został komplet numer dwa z czterech obiecanych. Jestem osobiście bardzo z niego zadowolona, szczególnie z naszyjnika, który ma nietypowy kształt i wymagał ode mnie bardzo wiele ;) Dlaczego wiele? Cóż jest to mój rekord w pracy nad jedną sztuką biżuterii i to na wielu płaszczyznach. Poświęciłam dla niego 18 godzin z mojego życia, wszyłam około 700 koralików i zużyłam 10 metrów sznurka :) Myślę, że długo ten wynik nie zostanie pobity. 

Materiały zbiorczo: Cała armia koralików Toho, kilkanaście Onyksów, szklane kropelki i okrągłe szklane koraliki. Bigle srebrne Ag925. Wszystko podklejone filcem. Zaimpregnowane. 
Zapraszam do oglądania zdjęć. Marcinowi, bardzo dziękuję za pracę, po drugiej stronie obiektywu.






Dostępny tutaj

A na dokładkę, chciałam podzielić się z wami wrażeniami po moich pierwszych warsztatach! 
Tak, tak ja je prowadziłam, i o ile się orientuję nie były totalną klapą, chociaż muszę powiedzieć, że trochę się przeliczyłam jeśli chodzi o wielkość projektu do realizacji. Następnym razem (jeśli taki będzie), spróbujemy z czymś co uda nam się skończyć w trakcie zajęć. 
Grupka która się zebrała nie należała do wielkich (i bardzo dobrze!), dlatego mogłam podejść indywidualnie do każdej z uczestniczek. Dziewczęta były chętne do pracy i na prawdę skupione na zadaniu. Myślę, że jak na pierwszy raz poszło nam na prawdę nieźle. Zapraszam do przejrzenia zdjęć, tak chyba będzie najłatwiej, gdyż prawda jest taka, że nie o opis tu chodzi a o pokazanie (często palcem) jak się zabrać do sznurków, które łatwymi w okiełznaniu nie są.
W tym miejscu chciałam bardzo gorąco podziękować Monice z Kolorowego Jarmarku za zaufanie i pomoc. Dziękuję, że mnie znalazłaś :) Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy! 

Projekt nad którym pracowaliśmy.

Zapracowane uczestniczki.









Efekty "końcowe", niestety brakło nam czasu. Uważam, że wyszły całkiem nieźle jak na pierwszy raz. Było mi bardzo miło usłyszeć, że technika zaczęła wciągać ;)
No i oczywiście drogie Panie jeśli ukończyłyście projekty podzielcie się nimi!


niedziela, 25 września 2016

Powrót do dzieciństwa :)

Witam wszystkich :) Dziś startujemy z większym projektem o którym pisałam w ostatnim poście.

Zaczęłam ostatnio wielki powrót do magicznego świata, aczkolwiek w oryginale (nie powiem żeby czytanie po angielsku szło mi jakoś super szybko). Wszystcy którzy mnie znają wiedzą, że mam małą obsesję na punkcie Harry'ego Pottera, ponieważ od niego wszystko się zaczęło :)

Zainspirowana Hogwartskimi klimatami wzięłam na tapetę barwy domów. Dziś inauguracja, mamy cztery bransoletki w kolorach szkolonych domów. Od razu mówię, że temat zostanie pociągnięty, powstanie coś jeszcze większego, dlatego nie wiem kiedy znów pojawi się post. Nie szyłam nic na prawdę dużego od bardzo długiego czasu, więc nie potrafię dokładnie oszacować czasu. Mam nadzieję, że na pierwsze kontynuacje nie będziecie musieli czekać dłużej niż 2-3 tygodnie. 







Podejmując temat poruszony kilka tygodni temu, zawiadamiam wszystkich zainteresowanych, że jeśli tylko zbierze się odpowiednia liczba osób 14 października odbędą się warsztaty sutaszu w Limeryku (tak, tak będę je prowadzić). Zainteresowanych z mojej okolicy proszę o kontakt, mogę kogoś ze sobą zabrać. 

Ale póki co ruszamy z dzisiejszymi zdjęciami, kolejność taka w jakiej powstawały:

1. Salazar - butelkowo zielony ze srebrem. Materiały: szklane kryształki fasetowane, kryształki Swarovskiego, koraliki Toho, koraliki Candy, koraliki Fire Polish. Zapięcie szmaragd nilu.



2. Helga - czarny z  żółtym. Materiały: onyksy, koraliki Toho, koraliki Preciossa, szklane łezki. Zapięcie onyks.




3. Rowena - brązowy z niebieskim. Materiały: hematyty, kryształy fasetowane, lapis lazuli, koraliki Preciossa, łańcuszek cyrkoniowy, szklane łezki. Zapięcie szklany koralik fasetowany. Moja osobista ulubienica :)



4. Godryk - czerwony ze złotem. Materiały: hematyty, koraliki Candy, koraliki Toho, koraliki Fire Polish. Zapięcie hematyt.



Wszystkie zostały wykończone filcem a następnie zaimpregnowane.
Długość może być wyregulowana w zależności od potrzeb.

Nie będę się rozpisywać na temat bransoletek, ponieważ kto zna tę historię dobrze wie o co chodzi. :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu.
Marcinowi bardzo dziękuję za zdjęcia.