Pokazywanie postów oznaczonych etykietą onyks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą onyks. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lipca 2017

Wisiorki w szarościach i nie tylko.

Kto na bieżąco śledzi mój profil na Instagramie albo Facebooku najprawdopodobniej widział już wszystkie dzisiejsze "nowości".
Nabrałam ostatnio nawyku robienia zdjęć zaraz po tym jak coś wyjdzie spod igły ;)
Tych kilka wisiorków które dziś wrzucam, było ze mną w Limerick,  więc przypuszczalnie kto tam był i mnie spotkał też nie będzie zaskoczony :)
Zdjęcia takie sobie bo robione na szybko dzień przed wyjazdem na Noc Kupały, musicie mi wybaczyć ;)

1. Szary - trójkątny obsydian srebrzysty  w centrum dodatkowo kwadratowy onyks. Wielkość 9,5x6cm. Długość łańcuszka 65cm




2. Szary - prostokątny obsydian  srebrzysty  w centrum dodatkowo dwie perły. Wielkość 8,5x4,5cm Długość łańcuszka 65cm





3. Szaro - musztardowy. Mój osobisty ulubieniec. W centrum mokait. 5x5x cm. Długość łańcuszka 70cm.




4. Paw. Zawijas wyszywany koralikami toho hex wykończony piórem pawia :) wielkość aplikacji bez piórka 3,5x2,5cm  Długość łańcuszka 60cm




5. Paw II. W centrum kryształ fasetowany. Wielkość aplikacji bez piórka 6,5x5cm  Długość łańcuszka 60cm




6. Czarny. W centrum agat. Nie pamiętam wymiarów niestety a już go nie mam ;) Nie wiem jak to jest z czarnymi wisiorkami ale za długo nigdy ich nie mam. Ten konkretny nie pomieszkał u mnie nawet doby ;)






niedziela, 4 grudnia 2016

Bransoletka czerń i szarość.


Post ten miał ukazać się tydzień temu. 
Wszystko przez moje lenistwo, nie mam czasu na siedzenie na kompie, wolę robić nowe rzeczy ;)

Za dużo mam książek do przeczytania, za dużo projektów do zrealizowania, a przy tym oczywiście są jeszcze rzeczy najważniejsze, rodzina i przyjaciele :)

Przepraszam więc za to, że mało, że z opóźnieniem i że właściwie to nie jest nawet nic nowego. Wszyscy którzy obserwują mojego Instagrama już tę bransoletkę widzieli. 

Za tydzień albo dwa, zależy jak będę stała z czasem, wrzucę kilka bransoletek zrobionych z koralików, tym obecnie się zajmuję, czyli mamy powrót do początku.

A dziś. zapowiedziana ozdoba, mogąca być naszyjnikiem lub bransoletką w zależności od upodobań i potrzeb. 

Marcinowi dziękuję za zdjęcia

Materiały: larwikit, onyksy, roundbeads, koraliki Toho, koraliki Diamonduo, koraliki Cady.

Dostępna na zamówienie.




niedziela, 23 października 2016

Czerń i żółć połączona z warsztatami ;)

Znów po dłuższej przerwie witam wszystkich razem i każdego z osobna. 
Ostatnio wiele się działo, dlatego moje tempo stało się żałośnie powolne, z góry za to przepraszam ;) Postaram się poprawić.

Nareszcie ukończony został komplet numer dwa z czterech obiecanych. Jestem osobiście bardzo z niego zadowolona, szczególnie z naszyjnika, który ma nietypowy kształt i wymagał ode mnie bardzo wiele ;) Dlaczego wiele? Cóż jest to mój rekord w pracy nad jedną sztuką biżuterii i to na wielu płaszczyznach. Poświęciłam dla niego 18 godzin z mojego życia, wszyłam około 700 koralików i zużyłam 10 metrów sznurka :) Myślę, że długo ten wynik nie zostanie pobity. 

Materiały zbiorczo: Cała armia koralików Toho, kilkanaście Onyksów, szklane kropelki i okrągłe szklane koraliki. Bigle srebrne Ag925. Wszystko podklejone filcem. Zaimpregnowane. 
Zapraszam do oglądania zdjęć. Marcinowi, bardzo dziękuję za pracę, po drugiej stronie obiektywu.






Dostępny tutaj

A na dokładkę, chciałam podzielić się z wami wrażeniami po moich pierwszych warsztatach! 
Tak, tak ja je prowadziłam, i o ile się orientuję nie były totalną klapą, chociaż muszę powiedzieć, że trochę się przeliczyłam jeśli chodzi o wielkość projektu do realizacji. Następnym razem (jeśli taki będzie), spróbujemy z czymś co uda nam się skończyć w trakcie zajęć. 
Grupka która się zebrała nie należała do wielkich (i bardzo dobrze!), dlatego mogłam podejść indywidualnie do każdej z uczestniczek. Dziewczęta były chętne do pracy i na prawdę skupione na zadaniu. Myślę, że jak na pierwszy raz poszło nam na prawdę nieźle. Zapraszam do przejrzenia zdjęć, tak chyba będzie najłatwiej, gdyż prawda jest taka, że nie o opis tu chodzi a o pokazanie (często palcem) jak się zabrać do sznurków, które łatwymi w okiełznaniu nie są.
W tym miejscu chciałam bardzo gorąco podziękować Monice z Kolorowego Jarmarku za zaufanie i pomoc. Dziękuję, że mnie znalazłaś :) Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy! 

Projekt nad którym pracowaliśmy.

Zapracowane uczestniczki.









Efekty "końcowe", niestety brakło nam czasu. Uważam, że wyszły całkiem nieźle jak na pierwszy raz. Było mi bardzo miło usłyszeć, że technika zaczęła wciągać ;)
No i oczywiście drogie Panie jeśli ukończyłyście projekty podzielcie się nimi!


niedziela, 25 września 2016

Powrót do dzieciństwa :)

Witam wszystkich :) Dziś startujemy z większym projektem o którym pisałam w ostatnim poście.

Zaczęłam ostatnio wielki powrót do magicznego świata, aczkolwiek w oryginale (nie powiem żeby czytanie po angielsku szło mi jakoś super szybko). Wszystcy którzy mnie znają wiedzą, że mam małą obsesję na punkcie Harry'ego Pottera, ponieważ od niego wszystko się zaczęło :)

Zainspirowana Hogwartskimi klimatami wzięłam na tapetę barwy domów. Dziś inauguracja, mamy cztery bransoletki w kolorach szkolonych domów. Od razu mówię, że temat zostanie pociągnięty, powstanie coś jeszcze większego, dlatego nie wiem kiedy znów pojawi się post. Nie szyłam nic na prawdę dużego od bardzo długiego czasu, więc nie potrafię dokładnie oszacować czasu. Mam nadzieję, że na pierwsze kontynuacje nie będziecie musieli czekać dłużej niż 2-3 tygodnie. 







Podejmując temat poruszony kilka tygodni temu, zawiadamiam wszystkich zainteresowanych, że jeśli tylko zbierze się odpowiednia liczba osób 14 października odbędą się warsztaty sutaszu w Limeryku (tak, tak będę je prowadzić). Zainteresowanych z mojej okolicy proszę o kontakt, mogę kogoś ze sobą zabrać. 

Ale póki co ruszamy z dzisiejszymi zdjęciami, kolejność taka w jakiej powstawały:

1. Salazar - butelkowo zielony ze srebrem. Materiały: szklane kryształki fasetowane, kryształki Swarovskiego, koraliki Toho, koraliki Candy, koraliki Fire Polish. Zapięcie szmaragd nilu.



2. Helga - czarny z  żółtym. Materiały: onyksy, koraliki Toho, koraliki Preciossa, szklane łezki. Zapięcie onyks.




3. Rowena - brązowy z niebieskim. Materiały: hematyty, kryształy fasetowane, lapis lazuli, koraliki Preciossa, łańcuszek cyrkoniowy, szklane łezki. Zapięcie szklany koralik fasetowany. Moja osobista ulubienica :)



4. Godryk - czerwony ze złotem. Materiały: hematyty, koraliki Candy, koraliki Toho, koraliki Fire Polish. Zapięcie hematyt.



Wszystkie zostały wykończone filcem a następnie zaimpregnowane.
Długość może być wyregulowana w zależności od potrzeb.

Nie będę się rozpisywać na temat bransoletek, ponieważ kto zna tę historię dobrze wie o co chodzi. :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu.
Marcinowi bardzo dziękuję za zdjęcia.