niedziela, 23 października 2016

Czerń i żółć połączona z warsztatami ;)

Znów po dłuższej przerwie witam wszystkich razem i każdego z osobna. 
Ostatnio wiele się działo, dlatego moje tempo stało się żałośnie powolne, z góry za to przepraszam ;) Postaram się poprawić.

Nareszcie ukończony został komplet numer dwa z czterech obiecanych. Jestem osobiście bardzo z niego zadowolona, szczególnie z naszyjnika, który ma nietypowy kształt i wymagał ode mnie bardzo wiele ;) Dlaczego wiele? Cóż jest to mój rekord w pracy nad jedną sztuką biżuterii i to na wielu płaszczyznach. Poświęciłam dla niego 18 godzin z mojego życia, wszyłam około 700 koralików i zużyłam 10 metrów sznurka :) Myślę, że długo ten wynik nie zostanie pobity. 

Materiały zbiorczo: Cała armia koralików Toho, kilkanaście Onyksów, szklane kropelki i okrągłe szklane koraliki. Bigle srebrne Ag925. Wszystko podklejone filcem. Zaimpregnowane. 
Zapraszam do oglądania zdjęć. Marcinowi, bardzo dziękuję za pracę, po drugiej stronie obiektywu.






Dostępny tutaj

A na dokładkę, chciałam podzielić się z wami wrażeniami po moich pierwszych warsztatach! 
Tak, tak ja je prowadziłam, i o ile się orientuję nie były totalną klapą, chociaż muszę powiedzieć, że trochę się przeliczyłam jeśli chodzi o wielkość projektu do realizacji. Następnym razem (jeśli taki będzie), spróbujemy z czymś co uda nam się skończyć w trakcie zajęć. 
Grupka która się zebrała nie należała do wielkich (i bardzo dobrze!), dlatego mogłam podejść indywidualnie do każdej z uczestniczek. Dziewczęta były chętne do pracy i na prawdę skupione na zadaniu. Myślę, że jak na pierwszy raz poszło nam na prawdę nieźle. Zapraszam do przejrzenia zdjęć, tak chyba będzie najłatwiej, gdyż prawda jest taka, że nie o opis tu chodzi a o pokazanie (często palcem) jak się zabrać do sznurków, które łatwymi w okiełznaniu nie są.
W tym miejscu chciałam bardzo gorąco podziękować Monice z Kolorowego Jarmarku za zaufanie i pomoc. Dziękuję, że mnie znalazłaś :) Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy! 

Projekt nad którym pracowaliśmy.

Zapracowane uczestniczki.









Efekty "końcowe", niestety brakło nam czasu. Uważam, że wyszły całkiem nieźle jak na pierwszy raz. Było mi bardzo miło usłyszeć, że technika zaczęła wciągać ;)
No i oczywiście drogie Panie jeśli ukończyłyście projekty podzielcie się nimi!


niedziela, 9 października 2016

Srebrna butelka ;)


Witam po tygodniowej przerwie, dziś część pierwsza zapowiadanych nowości. 
Komplet w srebrze i butelkowej zieleni, nawiązujący do czasów mojej młodości (nie żebym była stara czy cokolwiek :P). 

Komplet składa się z trzech części, bransoletki prezentowanej w ubiegłym poście, kolczyków oraz naszyjnika. Jest niesamowicie elegancki, błyszczący i jeśli wybaczycie mi zachwyt nad własnych dziełem, spektakularny.

Dla zainteresowanych najnowszymi trendami Pań dodaję informację, że butelkowa zieleń znajduje się w zestawieniu kolorów na sezon jesień/zima 2016/17 opracowanych przez Instytut Pantone. 





Naszyjnik - materiały: fasetowane kryształy (6), kryształki Swarovskiego, koraliki Candy, koraliki Toho, koraliki Fire Polish oraz Spectra. Zapięcie to szmaragd nilu. 






Kolczyki - materiały: Kryształki Swarovakiego,  koraliki Candy, koraliki Toho, koraliki Thorn oraz Spectra. Bigle srebrne angielskie.





Wykończone filcem w pasującym kolorze. 

Dostępny tutaj

Bransoletka została opisana w poprzednim poście. 

niedziela, 25 września 2016

Powrót do dzieciństwa :)

Witam wszystkich :) Dziś startujemy z większym projektem o którym pisałam w ostatnim poście.

Zaczęłam ostatnio wielki powrót do magicznego świata, aczkolwiek w oryginale (nie powiem żeby czytanie po angielsku szło mi jakoś super szybko). Wszystcy którzy mnie znają wiedzą, że mam małą obsesję na punkcie Harry'ego Pottera, ponieważ od niego wszystko się zaczęło :)

Zainspirowana Hogwartskimi klimatami wzięłam na tapetę barwy domów. Dziś inauguracja, mamy cztery bransoletki w kolorach szkolonych domów. Od razu mówię, że temat zostanie pociągnięty, powstanie coś jeszcze większego, dlatego nie wiem kiedy znów pojawi się post. Nie szyłam nic na prawdę dużego od bardzo długiego czasu, więc nie potrafię dokładnie oszacować czasu. Mam nadzieję, że na pierwsze kontynuacje nie będziecie musieli czekać dłużej niż 2-3 tygodnie. 







Podejmując temat poruszony kilka tygodni temu, zawiadamiam wszystkich zainteresowanych, że jeśli tylko zbierze się odpowiednia liczba osób 14 października odbędą się warsztaty sutaszu w Limeryku (tak, tak będę je prowadzić). Zainteresowanych z mojej okolicy proszę o kontakt, mogę kogoś ze sobą zabrać. 

Ale póki co ruszamy z dzisiejszymi zdjęciami, kolejność taka w jakiej powstawały:

1. Salazar - butelkowo zielony ze srebrem. Materiały: szklane kryształki fasetowane, kryształki Swarovskiego, koraliki Toho, koraliki Candy, koraliki Fire Polish. Zapięcie szmaragd nilu.



2. Helga - czarny z  żółtym. Materiały: onyksy, koraliki Toho, koraliki Preciossa, szklane łezki. Zapięcie onyks.




3. Rowena - brązowy z niebieskim. Materiały: hematyty, kryształy fasetowane, lapis lazuli, koraliki Preciossa, łańcuszek cyrkoniowy, szklane łezki. Zapięcie szklany koralik fasetowany. Moja osobista ulubienica :)



4. Godryk - czerwony ze złotem. Materiały: hematyty, koraliki Candy, koraliki Toho, koraliki Fire Polish. Zapięcie hematyt.



Wszystkie zostały wykończone filcem a następnie zaimpregnowane.
Długość może być wyregulowana w zależności od potrzeb.

Nie będę się rozpisywać na temat bransoletek, ponieważ kto zna tę historię dobrze wie o co chodzi. :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu.
Marcinowi bardzo dziękuję za zdjęcia. 



niedziela, 18 września 2016

Bransoletka i opaski - totalnie pogubiłam się w numeracji.


Nie mogę zastartować po wakacjach, cały czas jakieś poślizgi czasowe. 
Bardzo tego nie lubię, a tak na prawdę, nie mam nawet za bardzo czym przeprosić za przerwy... ;)

Dziś zamówień ciąg dalszy, wszystkie wkrótce powinny dotrzeć do przyszłych właścicieli. 
Nie będę się rozposywać, powiem tylko, że pracuję nad czymś większym, być może już niedługo zobaczycie efekty na blogu. 

1. Bransoletka - pomarańczka. Jednolita w kolorze, kolejna w typie 2w1. Sama nie wiem z czym bardziej kojarzy mi się zapięcie (aplikacja centralna), z jakimś nieregularnym/postrzępionym kwiatkiem czy raczej kleksem ;) 
W centrum aplikacji koralik Candy, poza tym materiały użyte to koraliki szklane. Zapięcie miedziane. Zwyczajowo wykończona filcem i zaimpregnowana.





Pod spodem wybór, dostałam zamówienie na różową opaskę, bez uściśleń co do szczegółów więc popełniłam dwienastępujące. 

2. Kwiatek. Materiały: Perły Seashell, jadeit, kraliki Toho oraz Dagger. Zamocowana na elastycznej koronce. Wykończona filcem, zaimpregnowana. 






3. Symetria. Materiały: Kaboszony ceramiczne Luster, koraliki Toho, koralik Fire Polish. Zamocowana na elastycznej koronce. Wykończona filcem, zaimpregnowana.